Wróć do bloga
AI z sensem

A może AI nie halucynuje? Może po prostu staje się coraz bardziej ludzka?

Stefan Podedworny
28 lutego 2026
1 min czytania

Może jest tak, że jak nam kolega opowiada niewiarygodne historie, to nas to nie dziwi. Przecież to jest człowiek.

Kiedy tworzymy CV pokazujemy się ze strony, z której wyglądamy lepiej. I tak przecież nie liczą się fakty, ale zbudowana na nich narracja.

Fakty bez narracji są niczym, narracja bez faktów jest mitem. Ale kochamy mity.

Fakty zmyślone, opowieści prawdziwe

Ostatnio do mnie dotarło, że znakomita część ludzkiej historii oparta jest na faktach zmyślonych lub przeinaczonych. Ale ujętych w pięknie i zwarte narracje.

Na tym uczyła się AI.

I sam już nie wiem, czy ona halucynuje czy po prostu nas idealnie naśladuje.

AI uczy się od AI

Teraz AI jest trenowana na tekstach wygenerowanych przez AI. Wszystko się miesza.

Może AI po prostu stała się bardzo do nas podobna?

Lustro

Może pokazuje nam, jak wyglądają nasze teksty. Nasze argumenty. Nasze sposoby przekonywania. Ładnie sformułowane. Pewne siebie. Spójne. I czasem fałszywe.

To nie wada AI. To lustro.

To boli. Bo widzimy samych siebie. Bez makijażu. Bez narracji. Bez wymówek.